Butelki nie powinny stać
Marcin GóreckiDziś nieco off-topicowo, będzie trochę winie.
Natrafiłem w sieci na taki materiał porównujący wina dostępne w popularnych dyskontach. Zachęcony recenzją pana Bońkowskiego nabyłem portugalskie wino Gadiva i na jego walorach smakowych i zapachowych się nie zawiodłem, butelka zdecydowanie uprzyjemniła wieczór.
Moją szczególną uwagę przykuło to, co się stało podczas otwierania butelki. Aby nie przedziurawić i nie rozszczelnić korka nigdy nie wkręcam korkociągu do końca. Korek Gadivy (wykonany z granulatu korkowego) prawie rozerwałem w połowie, bo był suchy jak pieprz. Aby dostać się do wnętrza butelki, trzeba było wkręcić korkociąg w opór, przebić korek na wylot i ostrożnie wyciągnąć, uważając aby pokruszone kawałeczki nie wpadły do butelki.
I dopiero wtedy skojarzyłem, że przecież to wino stoi na półkach. Stoi, nie leży. Wino z naturalnym korkiem powinno być przechowywane tylko i wyłącznie w poziomie. Umożliwia to nawilżanie korka przez zawartość butelki i gwarantuje szczelność. W przeciwnym razie z korkiem dzieje się to, co widzimy na zdjęciu.
Gdy teraz przywołuje sobie w pamięci wygląd działów z alkoholem w różnych sklepach, to butelki z winem stoją (czyli w pionie), bez różnicy czy to dyskont czy sklep specjalistyczny. Być może wino magazynowane jest w poziomie - inaczej spory odsetek butelek byłby tylko drogim octem.
Tak czy inaczej, panowie z "B." - nie dajcie klientom zaskoczyć się, nie jakością, a cierpkim octowym smakiem i poczuciem straconych pieniędzy. Suchy korek będzie prędzej czy później puszczał powietrze Położenie tych butelek może się opłacić!
(Wiedz, że) Coś się dzieje?
Marcin GóreckiAnCnock wysłał dziś w świat całkiem niepokojące promo. Najwyraźniej w kwietniu 2012 zaskoczy Ktoś. Ktoś Nadzwyczajny:
Czy Ktoś (lub ktoś) wie o co chodzi?
Ps. Oby rozwiązanie kampanii reklamowej było równie intrygujące, co ten trailer.
Smacznego Jajka
Trójmiejski festiwal wina (i whisky)
Marcin GóreckiNieczęsto zdarzają się degustacje w Trójmieście, zatem śpieszę z informacją, że 22 dnia marca roku 2012 w sopockim Grand Hotelu odbędzie się IV Trójmiejski Festiwal Wina. Piszę o tym przede wszystkim dlatego, że odbędą się także deustacje whisky. Spóbować będzie można whisky od Inverhouse Distillers : m.in. Balblair, Ancnoc, Speyburn i Old Pulteney.
Cena za uczestnictwo jest niewygórowana - 50PLN od pary. Bilety do nabycia tu:
Gdańsk:
- CH Manhattan, Al. Grunwaldzka 82 tel 508 000 707
- Galeria Bałtycka, Al. Grunwaldzka 141 tel 506 012 015
Gdynia:
- ul. Świętojańska 13 tel 508 000 710
Do zobaczenia na miejscu
anCnoc Vintage 1998
Marcin MakowskiDestylarnia z Knockdhu właśnie wydała nową edycję znanej marki whisky anCnoc.
Przechowywana w dębowych beczkach po burbonie i sherry limitowana edycja liczy jedynie 850 egzemplarzy. Po zakupie butelki kosztującej jedyne 50 funtów możemy oczekiwać słodkiego zapachu z wyczuwalną w tle nutą miodu i cytryny na pierwszym planie. Bursztynowy kolor z lekkim odcieniem żółtego jest wynikiem butelkowania whisky w lutym tego roki w naturalnej postaci - bez filtracji na chłodno (która dla innych whisky odbywa się zazwyczaj w temperaturze bliskiej 0 stopniu Celsjusza) i w oryginalnym kolorze. Smak jaki oferuje nam ten Single Malt to delikatny słodki początek, apetyczne owoce i długi gładki finish.
9 x Single Malt na początek
Marcin GóreckiJaka whisky na początek?
Ciężko wybrać pierwszą Single Malt Whisky, czy to dla siebie, czy jako prezent. Często pierwsza butelka SM to najdroższy kupiony dotychczas alkohol. Zakupowi towarzyszy sporo wątpliwości: jaką markę wybrać, ile wydać, czy to rzeczywiście będzie "to"? W Szkocji wiele sklepów posiada już otwarte butelki i oferuje "try before you buy", ale w Polsce kupujemy w ciemno. Oto moje typy wśród podstawowych, najmłodszych produktów szkockich destylarni. Są to whisky dostępne nawet na hipermarketowych półkach. Nie tylko "na początek", ale też jako klasyki godne poznania i w dostępne w przyzwoitych cenach.
The Glenlivet 12yo
To jedna z moich pierwszych whisky. Ma rewelacyjny, złożony, owocowy zapach i fajny smak z delikatnym finiszem. Gdy ją powąchasz i zamkniesz oczy, zaczyna grać muzyka
. Przyjemna whisky dla wszystkich bez wyjątku. The Glenlivet 12 dokładniej opisany jest tu: The Glenlivet 12.
Cena: od 120 PLN
Glen Grant No age
Jest to chyba najtańszy w Polsce single malt. Odstawia moim zdaniem daleko każdy destylat ze swojej półki cenowej, a gdy go pijesz, zaczynasz rozumieć o co chodzi z całym zamieszaniem wokół whisky. Jest to jednocześnie lekki, przyjemny trunek "nie przerywający konwersacji". Ma zapach jabłek, przyzwoity owocowy smak i bardzo delikatny finisz. Ze względu na swoją lekkość bardzo popularny na południu Europy.
Cena: od 80 PLN
O Old Pulteney 21, whisky roku 2012 i Jimie Murrayu
Marcin Górecki
Z małym opóźnieniem, ale za to bardzo radośnie informuję, że za najlepszą whisky na świecie w roku 2012 wybrany został lubiany przez nas Old Pulteney 21yo. Odznaczony został również jako Scotch Whisky of the Year, Single Malt (Multiple Casks) of the Year i
Single Malt (16‐21 Years) of the Year.
Nagroda World Whisky of the Year przyznawana jest od 2003 roku przy okazji corocznych wydań książki Jim Murray’s Whisky Bible. Old Pulteney jest drugą szkocką destylarnią, której została przyznana - w poprzednich kilka razy odznaczony został Ardbeg z doskonałą Uigeadail i przepotężną Supernovą 2010 ("(....)you can never say you know whisky until you’ve tried the new Supernova" -E.W.B.). 21yo jest stałym, nielimitowanym produktem z Wick i uzyskała wysoką notę 97.5.
Co ocenia Jim Murray?
Na notę składają się 4 kryteria, każde odznaczane od 1 do 25 : smak, zapach, finisz i "balance" - czyli "zrównoważenie", czy też "wyważenie". Wydaje mi się, że może ciężko zrozumieć o co z ty wyważaniem chodzi, jeśli nie próbowało się OP 21yo (ok, jest jeszcze co najmniej kilka whisky, które też mają świetny "balance", ale po wypicie OP21yo to jest pierwsze słowo, które ciśnie się na usta). A więc do dzieła!
Tasting notes tej edycji i więcej o produktach z najdalej położonej na północ destylarni w mainlands znajdziecie tutaj : Wieczór z Old Pulteney
Ja wracam do mojego glencairna z którego ścianek właśnie spływa World Whisky 2012 (Lucky me!), a Wam polecam wypełnić szkło tym samym, lub równie dobrą w mojej ocenie edycją OP 17yo, lub "morską" OP 12yo. Albo lejcie co tam w barku jeszcze pysznego macie
Kilka rzeczy, których wolałem nie wiedzieć
Marcin GóreckiNidy nie zapomnę jednego poranka na Islay, gdy raczyłem się w destylarni dramem pewnej wyjątkowej whisky. Pachniała jak posztormowe powietrze w Loch Indaal, a wśród smaków można było znaleźć smak wody z pobliskiego strumienia. Jeszcze długo własną głową bym poręczył, że dojrzewała właśnie tam, na niewielkiej wyspie, zapewne w niedalekim, zabytkowym magazynie. Została wyprodukowana tylko z miejscowej, brązowawej od torfu wody, w tradycyjny sposób przez miłujących pokój i starodawne metody pracy, wyspiarzy...
Ale niestety wiem już, że najprawdopodobniej tak nie było.
WhiskEy z CoolEy – smakołyki z Irlandii
Marcin Górecki
Irlandia w porównaniu ze Szkocją to destylarniowa pustynia. Bardzo duża część znanych nam whiskey z IE pochodzi z dwóch dużych zakładów - Middleton i wspomnianego Bushmills. Jest jednak jeszcze trzeci producent o którym nie wolno zapomnieć - jest to marka Cooley.
Powrót z Islay
Marcin GóreckiMinął ponad rok, od kiedy byliśmy na Islay i kiedy marcowy sztorm pokrzyżował nam plany odwiedzenia "wielkiej trójki" - Laphroaig, Lagavulin i Ardbeg. Nienasyceni ówczesną (jakkolwiek bardzo miłą) wizytą w Bowmore wróciliśmy więc 10 kwietnia do nabrzeża promowego w Kennacraig, aby przeprawić się na wyspę i dokończyć zbieranie wiedzy o whisky. W planie - wszystkie destylarnie, z Jurą włącznie.
Co można zrobić z Johnnie Walker Red Label
Marcin Górecki- Hej, stary! W sklepie "niewielki chrząszcz o owalnym i wypukłym ciele w kropki" jest promocja na Red Label - powiedział Łukasz.
Powtarzając sobie, że "przecież nie jest taka zła", zakupiłem 0.5l tegoż trunku, rzeczywiście, w bardzo przystępnej cenie. Razem z Łukaszem przypomnieliśmy sobie jednak szybko, że nie chcemy tego pić straight, a drinki z whisky raczej nam nie w głowie. Powstał problem - co zrobić z resztą butelki, do której spożycia nikt się nie kwapi?



