Degustacja: Lagavulin 16yo
Oczywiście, aby sięgnąć po jakąkolwiek whisky z Lagavulin, trzeba lubić mocny zapach i smak dymu torfowego. Ale w tej whisky, poza torfem, znajdziemy znacznie, znacznie więcej!
Jakkolwiek jestem fanem Islay, Lagavulin 10yo mnie nigdy nie zachwycał. Nie będę też ukrywał, że do wersji 16yo podszedłem zupełnie bez entuzjazmu. Jednak ta mała, 200ml butelka w zupełności wystarczyła, żeby przekonać mnie, że warto kupować trunki z tej destylarni. To naprawdę doskonały single malt.
Zatem, oto co stanęło pewnego dnia na naszym stoliku w stolicy Szkocji:
Lagavulin
16 years old
Islay
43%
£12.95/200ml (sklep w The Whisky Experience, Edynburg)
Zapach:
Potężnie dymny, ale po chwili oswajamy się z nim i zaczynamy czuć na jego tle zapach morza. Następnie delikatne nuty miodu i suszonych owoców.
Smak:
Z początku cierpka faktura zamienia się w oleistą i delikatną, typową dla dojrzałych whisky. Słodka, torfowa i dymna, po chwili przechodząca w słabszą nutę waniliową.
Finisz:
Dym i torf ze słodkim posmakiem świeżo wysuszonych, zesłodowanych ziaren jęczmienia. Nawet po wypiciu kilku piw ta whisky nie daje o sobie zapomnieć - finisz jest tak porządny, że czuć go do ranka.
Więc nie jest to whisky na codzień, chyba, że ktoś lubi budzić się i przypominać sobie dokładnie co pił poprzedniego wieczora
. Niemniej jednak, pozycja obowiązkowa, warta swojej ceny i świetnie prognozująca jeszcze starszym maltom z Lagavulin.

Maj 14th, 2010 - 19:48
A co to za Lagavulin 10yo? bo nie slyszalem o takim. Co to za bootler?
Starszy od 16yo (oficjalny) to 21yo. Kosztuje ok 400funtow za butelke i nijak nie da sie go porownac do wersji 16yo.
Maj 17th, 2010 - 16:16
Oczywiście chodziło o Lagavulin 12yo. Skoro polecasz L21yo – nie omieszkam sprawdzić
Maj 18th, 2010 - 14:22
Wiem, że to spekulacje, ale ponoć Finlaggan pochodzi z Lagavulin. Oczywistym jest, że ani Finlaggan ani Lagavulin nie dementują, ani zaprzeczają.
Uwielbiam whisky z Islay, ale 16yo Lagavulin nie piłem
Maj 23rd, 2010 - 19:08
Finlaggan to w ogóle ciekawy pomysł na wyjazd na Islay – pokręcić się po destylarniach, popytać i popróbować, odwiedzić Loch Finlaggan i choć trochę zblizyć się do tajemnicy.
Czerwiec 15th, 2010 - 10:41
Jesli chodzi o zdanie, iz zeby siegnac po JAKĄKOLWIEK whisky z ISlay trzeba lubic mocny smak i zapach dymu torfowego to jest nieprawdziwe. Ardbeg blasda, CI „beztorfowa”, szereg wersji Bunnahabhain (wlasciwie wiekszosc), czesciowo Bruichladdich…naprawde duzo sie znajdzie whisky z Islay o minimalnym smaku i zapachu torfu.
Czerwiec 17th, 2010 - 22:15
Masz rację whisky maniak ale tam nigdzie tak nie jest napisane. Mowa o „jakiejkolwiek whisky z Lagavulin”. A co do nietorfowych tworów z Islay – nie jestem fanem. Napić się Bunnahabhain po Bowmorze, to niemalże jak napić się „Kubusia” po dobrym winie
Czerwiec 19th, 2010 - 09:25
jest napisane w pierwszym zdaniu. Chyba nie piles jeszcze dobrej Bunnahabhain. Sprobuj np. DL Platinum 1974 albo 41yo 1968 od Adelphi.
Czerwiec 30th, 2010 - 10:53
Jeszcze a propos Finlaggan – prom o tej nazwie zamówili szkoci w gdańskiej Stoczni Północnej. Dziś wodowanie:
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wodowanie-promu-dla-Szkotow-n39948.html
Styczeń 2nd, 2011 - 16:20
Ja wolę whisky trochę delikatniejsze rejon Lowlands lub Speyside jednak kiedy za namową spróbowałem pierwszy raz whisky lagavulin 16y.o to poprostu usiadłem z wrażenia. I teraz kiedy jednak mam ochotę poczuć pazura to ta whisky jest przy mnie. Przymierzam się teraz do Laphroaiga bo ponoć jest o wiele lepsza.
Pozdrawiam