Relaks z Whisky
Jest pewna majestatyczność w Whisky, która sprawia, że do picia jej podchodzę z pewnym ceremoniałem. Pomijam tu oczywistości w postaci Glencairna zamiast Tumblera, szklanego krążka (który o dziwo nie zawsze jest w zestawie ze szklanką) czy też pojemnika z wodą do rozcieńczenia i wydobycia zapachu z trunku. Jest to bowiem zaledwie wstęp. Zatem jak można pić whisky?
Zacznijmy od czegoś najbardziej przyziemnego - ubioru. Nie wyobrażam sobie picia whisky będąc ubranym byle jak, nawet gdy relaksuję się tym trunkiem sam na sam w domowym zaciszu. Podczas naszej wspólnej wyprawy na szlaku whisky mimo oczywistej niewygody, każdy z nas miał marynarkę i kapelusz. Jakkolwiek by to brzmiało, whisky należy się pewien szacunek. Może jest w tym trochę przesady, może jest trochę groteski; jednak w czasach gdzie strój stracił swoją klasykę i elegancję, uważam że warto zrezygnować z casualowego ubioru wychodząc do pubu z whisky; proponowałbym dress code typowy dla teatru czy też tzw. "smart casual".
Kolejna istotna dla mnie kwestia - wygodny fotel lub kanapa i mały stoliczek, na którym ustawimy wszystko to, czego potrzebujemy pod ręką. Światło z nocnej lampki, najlepiej w oddali. Teraz rzecz dla mnie najważniejsza - muzyka. Jest typ muzyki, który uważam jak nic innego doskonale pasuje do Whisky - Jazz. Mówię tu o tym starym dobrym Jazzie, który wykonywała Ella Fitzgerald, Nat King Cole, Oscar Peterson czy też Louis Armstrong. W szczególności polecam internetową stację Evening Melancholy, która pozwala na chwilę zadumy i jednoczesna refleksję nad szklaneczką bursztynu. To jednak nie koniec.
Nawet jeżeli nie lubisz zbyt długo czekać z piciem swojego ulubionego maltu, a cała nastrojowa otoczka jest po prostu nie dla Ciebie, to i tak powinieneś spróbować whisky z dodatkami. Może to być picie na przemian z kolumbijską kawą i przegryzaniem 86% gorzkiej czekolady jak proponuje Richard Paterson. Jeżeli jesteś palaczem albo po prostu gustujesz w smakowaniu tytoniu, z pewnością znajdziesz odpowiednie połączenie z typowo dymną Whisky (Dalmore Cigar Malt wydaje się tu narzucać niemal natychmiast). Master Blender Whyte&Mackay udziela nam paru wskazówek w tej kwestii:
"Jeżeli próbujesz maltu ze Speyside może zechcesz wybrać lżejszy tytoń, taki jak cygara z Dominikany lub kwiatowe marki z Hawany (produkowane na przykład przez Cohiba). Mocniejsze słody z Islay lepiej smakować z mocnymi markami jak Punch czy Bolivar (...) Ponieważ gorycz niekiedy wydobywa się z cygara, słodki smak pochodzący z beczek po sherry pozwala zrównoważyć doświadczenie palenia/picia (...) Zadymiony Talisker również nadaje się do cygara, ale musi być długo leżakowany, aby wydobyć prawdziwą słodycz. Wiek ma kluczowe znaczenie"
Może, tak jak ja polubisz przegryzanie aromatycznych ziaren kardamonu lub po prostu ich zapach w przerwach między kolejnym łykiem (szczególnie dla Whisky z regionu Speyside i Highland). Może masz własny sposób uprzyjemnienia sobie czasu z królową alkoholi?
Marcin Makowski
Listopad 23rd, 2010 - 23:24
Bardzo interesujące.
Natychmiast wypróbuję sposób z kardamonem