WhiskEy z CoolEy – smakołyki z Irlandii

Irlandia w porównaniu ze Szkocją to destylarniowa pustynia. Bardzo duża część znanych nam whiskey z IE pochodzi z dwóch dużych zakładów - Middleton i wspomnianego Bushmills. Jest jednak jeszcze trzeci producent o którym nie wolno zapomnieć - jest to marka Cooley.
Cooley to firma nie będąca jak dotąd w rękach żadnej wielkiej korporacji. Posiada ona dwie destylarnie - starożytną, lecz wciąż działającą Kilbeggan (polecam zobaczyć stary, wciąż używany alembik na wirtualnej wycieczce po Kilbeggan) i przerobioną na destylarnię fabrykę alkoholu w Cooley. Spektrum ich sztandarowych produktów jest dość ciekawy: Tyrconnell - nietorfowany single malt w stylu szkockich Highlands, Connemara - jedyny torfowany irlandzki single malt, Greenore - single grain whiskey i Kilbeggan reprezentujący klasę premium blended. Z tym podstawowym setem miałem się przyjemność w wolnych chwilach zaznajomić. Oto co siedzi zamknięte w butelkach:
Tyrconnell n/a
Zapach: głównie owocowy - przypomina bardzo dojrzałe jabłko,
pomarańcze i cytryny. Delikatnie wyczuwalna jest wanilia i dąb.
Smak:Od pojawienia się na języku delikatnie wytrawny, rozcieńczony sok z cytryny z
małą ilością cukru. Po kilku sekundach zamienia się w słodki soczysty bukiet świeżych owoców - gruszek, jabłek i śliwek. Nie jest bardzo złożony, ale przyjemny i oleisty.
Finisz: wytrawny - gorzka, niedojrzała brzoskwinia na języku,kakao "z wiatrakiem" na podniebieniu, po
kilku minutach wyraźnie śliwkowy
Connemara n/a
Tą whiskey porównywałem z godnym przeciwnikiem - Ardbeg 10yo i muszę przyznać, że Connemara jest co najmniej tak samo ciekawą whisky (ma nawet podobną ocenę w znielubionej przeze mnie skali znielubionego przeze mnie Jima Murraya). Jest znacznie bardziej złożona i delikatniejsza - Ardbeg to torf i dym w czystej postaci.
Zapach: złożony, miód kwiatowy, świeże owoce na tle dymu torfowego, delikatnie ziemisty. Świeża mięta. Zapach wyważony i stonowany.
Smak: Ziemisty, słodowy i miodowy i owocowy. Wanilia, a na końcu mocno wyczuwalny dym torfowy. Oleista, przyjemna faktura.
Finisz: Orzech i czekolada.
Greenore 8yo
To pierwsza whiskey single grain z jaką miałem styczność. Przed spróbowaniem nie wiedziałem więc czego się spodziewać i nie zupełnie wierzyłem, że może ona konkurować z single malt. Greenore to jednak ponad wszelką wątpliwość whiskey, choć bardzo prosta, lżejsza niż jakikolwiek produkt z Lowlands.
Zapach: dąb,wanilia, szafka z przyprawami. Słodki, czasem przebijają suszone owoce. Niezłożony i rozmyty
Smak: Pieprzowy, ostry, ziemisty. Następnie pojawia się lekka słodycz, na brzegach języka pozostaje jednak wytrawna. Faktura rozwodniona
Finisz: Krótki i wytrawny.
Tak więc...
Największe brawa zdecydowanie dla Connemary - jest to doskonały singlemalt mogący spokojnie stawać w szranki z destylatami z Islay. Testowane przeze mnie próbki dobrze wróżą starszym destylatom z Cooley i dowodzą, że "Bushmills and Jameson doesn't tell the whole story".