3maj/100

Szlak whisky: Highlands (cz.3)

Marcin Górecki

Jest słoneczny poniedziałek, 22 marca 2010, przedostatni dzień wyjazdu. Plan na dziś - z Inverness do destylarni Glen Ord, stamtąd do pobliskiej Dalmore, a następnie przejazd do Edynburga.

Glen Ord
Na początku konsternacja - w miejscu gdzie mieliśmy znaleźć destylarnię stoi wielki elewator zbożowy. Po chwili znajdujemy jednak położone nieco dalej charakterystyczne zabudowania magazynów i pagodowe dachy a także strzałki wskazujące "visitor's centre". Wspomniany elewator okazuje się być słodownią, która przetwarza jęczmień na potrzeby siedmiu destylarni należących do koncernu Diageo.
Destylarnia Glen Ord
Glen Ord ma doskonałe zaplecze dla gości - początkowo tour prowadzi przez dydaktyczną ekspozycję gdzie można zobaczyć różne stadia przygotowania jęczmienia, zobaczyć krótki film o destylarni i przyjrzeć się z bliska deskom, z których pochodzą beczki. Są też próbniki zapachów występujących w whisky, wystawa przedstawiająca wpływ starzenia się na kolor single maltów i mnóstwo starych gratów używanych niegdyś w destylarniach.
Wpływ starzenia na kolor whisky

19kwi/102

Puby w Edynburgu

Marcin Górecki

The Blue Blazer w Edynburgu" - Jeśli chcesz napić się whisky single malt w stolicy Szkocji, najlepiej wybrać się do jednego z dwóch pubów: 'Blue Blazer', lub 'The Albanach'". Tak polecali nam te knajpy pewni Edynburczycy, którzy whisky poświęcają bardzo, bardzo dużo czasu. Duży wybór, rozsądne ceny i miła obsługa. 'Blue Blazer' to knajpa miejcowych. W 'The Albanach' spotkamy zdecydowanie więcej turystów, ale wybór whisky jest imponujący. No i 'The Albanach' organizuje 'wyprzedaże' whisky - jedna z nich właśnie trwa. I tak np. za lampkę Connoisseurs Choice Caol Ila 1978 butelkowaną w 1992 zapłacimy jedyne £5, co w porównaniu do cen w Polsce (w olsztyńskim Highlanderze zapłacimy za anCnock 12yo £5.50) jest oczywiście doskonałą opcją (choć trzeba pamiętać, że 1 UK unit, który dostaniemy w większości knajp na wyspach to 25ml).

7kwi/100

Szlak whisky: Speyside (cz.2)

Marcin Górecki

Jest niedziela, 21 marca 2010, godzina 7 rano. Budzę się zmęczony w hostelu w Inverness, czując w nogach, że wczoraj byliśmy na Ben Nevis. Wiem, że w konwencjonalny sposób chłopaków nie dobudzę, a mamy tylko jeden dzień na Speyside.
"Panowie, wstawać, już po dziesiątej!". Zadziałało. W kuchni przy śniadaniu się zorientowali, która naprawdę godzina, ale nie byli źli :) .
W weekand ciężko jest znaleźć jakąś otwartą do zwiedzania destylarnie, ale okazuje się, że Glenfiddich i Glen Grant przyjmują odwiedzających. Robimy którki spacer po Inverness i jedziemy do Dufftown.

2kwi/101

Szlak whisky: Islay (cz.1)

Marcin Górecki

Bowmore warehouse

Pomysł zwiedzenia kilku destylarni pojawił się po przeczytaniu tego opisu i długo chodził mi po głowie. Nagle okazało się, że w marcu bilety do Prestwick są bardzo tanie, a destylarnie w dużej części już pootwierane, więc zapadła decyzja. Polecieliśmy 18 marca na 5 bardzo intensywnych dni.

Przyjazd
Przygoda zaczęła się 18 marca o 9PM czasu ZULU na lotnisku w Prestwick. Mieliśmy mały problem, bo na nasza karta kredytowa (VISA z mbanku) nie działała w punkcie wynajmu aut. Podczas gdy chłopaki poszli zmieniać limity do kafejki internetowej, ja przyczepiłem się do bogato wyposażonego w whisky sklepu lotniskowego. I tu czekało mnie miłe powitanie  - gdy tylko zapytałem o cenę Caol Ila 12yo, sprzedawca zaproponował mi kieliszek, żebym bym wiedział co kupuję :) . Do czekających przy bagażach Kuby i Queuego wróciłem szeroko uśmiechnięty, a po chwili doszedł Marek z Grubym i nabitą złotówkami zwykłą debetową Visą, która cudownie zadziałała w terminalu car-rentalu. Mieliśmy auto.

Tagged as: , Czytaj dalej