MV Finlaggan w Gdańsku
Marcin GóreckiTym razem tylko pośrednio o whisky. Dnia 30 czerwca zwodowany został w Gdańsku, w Stoczni Północnej, kadłub promu o znamienitej nazwie Finlaggan. Zbudowany został oczywiście dla Caledonian MacBrayne . Na szkocko-wyspiarskich forach widać nie mało entuzjazmu.
Byliśmy niecałe 40 metrów od całego wydarzenia. Wodowanie poprzedziła krótka uroczystość nadania imienia, uświetniona muzyką graną przez szkocki zespół. Wygłaszane w dwóch językach przemówienia na tle polskich i szkockich flag stworzyły podniosłą atmosferę. Następnie rozbito o burtę butelkę Finlaggan Single Malt (miałem mieszane uczucia) i wielki, siedmiopokładowy kadłub z potężnym hukiem zsunął się do wody.
Imię promu to wygrana plebiscytu przeprowadzonego wśród mieszkańców szkockich wysp. Będzie obsługiwał połączenie mainlands z wyspą Islay. Jednostka może zabrać 550 pasażerów i 85 samochodów osobowych. Posiadać będzie 7 pokładów. Ukończenie prac zaplanowane jest na wiosnę 2011, więc zobaczcie na czym będziecie pływać do Bowmore, Lagavulin, Ardbeg, Bunnahabhain i reszty destylarni. Ciekawe jaką whisky armatorzy uczcili ten dzień
Szlak whisky: Islay (cz.1)
Marcin GóreckiPomysł zwiedzenia kilku destylarni pojawił się po przeczytaniu tego opisu i długo chodził mi po głowie. Nagle okazało się, że w marcu bilety do Prestwick są bardzo tanie, a destylarnie w dużej części już pootwierane, więc zapadła decyzja. Polecieliśmy 18 marca na 5 bardzo intensywnych dni.
Przyjazd
Przygoda zaczęła się 18 marca o 9PM czasu ZULU na lotnisku w Prestwick. Mieliśmy mały problem, bo na nasza karta kredytowa (VISA z mbanku) nie działała w punkcie wynajmu aut. Podczas gdy chłopaki poszli zmieniać limity do kafejki internetowej, ja przyczepiłem się do bogato wyposażonego w whisky sklepu lotniskowego. I tu czekało mnie miłe powitanie - gdy tylko zapytałem o cenę Caol Ila 12yo, sprzedawca zaproponował mi kieliszek, żebym bym wiedział co kupuję
. Do czekających przy bagażach Kuby i Queuego wróciłem szeroko uśmiechnięty, a po chwili doszedł Marek z Grubym i nabitą złotówkami zwykłą debetową Visą, która cudownie zadziałała w terminalu car-rentalu. Mieliśmy auto.
