7kwi/100

Szlak whisky: Speyside (cz.2)

Marcin Górecki

Jest niedziela, 21 marca 2010, godzina 7 rano. Budzę się zmęczony w hostelu w Inverness, czując w nogach, że wczoraj byliśmy na Ben Nevis. Wiem, że w konwencjonalny sposób chłopaków nie dobudzę, a mamy tylko jeden dzień na Speyside.
"Panowie, wstawać, już po dziesiątej!". Zadziałało. W kuchni przy śniadaniu się zorientowali, która naprawdę godzina, ale nie byli źli :) .
W weekand ciężko jest znaleźć jakąś otwartą do zwiedzania destylarnie, ale okazuje się, że Glenfiddich i Glen Grant przyjmują odwiedzających. Robimy którki spacer po Inverness i jedziemy do Dufftown.